rottime


(Source: menhardatwork, via churchofgayporn)


(via homotography)


(via mouse-haus)

exotericadyton:

Public Digital Archive of Agnieszka Osiecka

exotericadyton:

Public Digital Archive of Agnieszka Osiecka

(via polish-vintage)


(Source: peppersea, via byluisvenegas)


(Source: snowballwar, via fakeblood)

subduedwish:

Male leg competition in Communist Poland. 80s.

subduedwish:

Male leg competition in Communist Poland. 80s.

(via polish-vintage)


(Source: boysandboyswithboys, via boysandboyswithboys-deactivated)


(via reblogboybutts)


(Source: largecoin, via the-adonis)


(Source: tea-time-with-twins, via jackyourheart)

wstarymstylublog:

Bodo z brodą, czyli sprawa wagi państwowej
W związku z przygotowaniami do występu w filme “Głos pustyni” (1932, reż. Michał Waszyński) Eugeniusz Bodo zmuszony był do tymczasowej zmiany image’u. Aby wyeliminować dyskomfort związany z koniecznością każdorazowego doklejania sztucznej brody (zdjęcia kręcono w Afryce, więc temperatura mogłaby znacząco wpływać na jakość końcowego efektu charakteryzacji) oraz by wypaść bardziej przekonująco w roli Araba Abdullaha, aktor zapuścił zarost. Był to niemały szok dla publiczności, przyzwyczajonej do dotychczasowego nieskazitelnego wizerunku Bodo. Jak się jednak okazało, spora część wielbicielek była tą zmianą pozytywnie zaskoczona.
"Oswajanie z nową fizjonomią Bodo trwało także na łamach ówczesnych gazet. «Kurjer codzienny» przedrukowywał niezliczoną ilość listów swoich czytelniczek z prośbą, aby nie golił brody już nigdy. (…) «Kino» natomiast ogłosiło przy okazji ankietę na temat idealnej kobiety. Odpowiadał Bodo, (…) że «przede wszystkim kobieta musi być kobietą! To nie frazes- to zasadnicza rzecz. A przy tem koniecznie trochę człowiekiem! Bo ja zawsze w kobiecie szukam także człowieka. Wolę oczywiście, żeby ten człowiek-kobieta był ładny„ ale może być także brzydki- nie szkodzi, byle tylko ona była bardzo miła»"
Bodo był aktorem, autorem scenariusza (którego podstawą była powieść Ferdynanda Ossendowskiego “Sokół pustyni”) oraz współproducentem filmu. Pomimo natłoku spraw związanych z produkcją, grał też w tym czasie w rewii “Rumba, rumba” w teatrzyku “Wesołe oko”. Wykonywał tam piosenkę pt. “Zapuszczam brodę”, która powstała na jego zamówienie. Tekst napisał Jan Brzechwa (pod pseudonimem Szer-Szeń), muzykę skomponował Szymon Kataszek.
      “Wprowadzam modę i sam w niej wiodę prym,
       I przed narodem noszę swoją brodę.
       Trochę mi wstyd, że człowiek zbrzydł,
       Lecz pieścić nie mam kogo, więc włosy rosnąć mogą.
       Ja nawet tak wolę! Ach, madame, bo zarost kole.”
 
Tekst na podstawie książki Ryszarda Wolańskiego “Eugeniusz Bodo. Już taki jestem zimny drań”. Cytaty i zdjęcie pochodzą z tej samej publikacji.

wstarymstylublog:

Bodo z brodą, czyli sprawa wagi państwowej

W związku z przygotowaniami do występu w filme “Głos pustyni” (1932, reż. Michał Waszyński) Eugeniusz Bodo zmuszony był do tymczasowej zmiany image’u. Aby wyeliminować dyskomfort związany z koniecznością każdorazowego doklejania sztucznej brody (zdjęcia kręcono w Afryce, więc temperatura mogłaby znacząco wpływać na jakość końcowego efektu charakteryzacji) oraz by wypaść bardziej przekonująco w roli Araba Abdullaha, aktor zapuścił zarost. Był to niemały szok dla publiczności, przyzwyczajonej do dotychczasowego nieskazitelnego wizerunku Bodo. Jak się jednak okazało, spora część wielbicielek była tą zmianą pozytywnie zaskoczona.

"Oswajanie z nową fizjonomią Bodo trwało także na łamach ówczesnych gazet. «Kurjer codzienny» przedrukowywał niezliczoną ilość listów swoich czytelniczek z prośbą, aby nie golił brody już nigdy. (…) «Kino» natomiast ogłosiło przy okazji ankietę na temat idealnej kobiety. Odpowiadał Bodo, (…) że «przede wszystkim kobieta musi być kobietą! To nie frazes- to zasadnicza rzecz. A przy tem koniecznie trochę człowiekiem! Bo ja zawsze w kobiecie szukam także człowieka. Wolę oczywiście, żeby ten człowiek-kobieta był ładny„ ale może być także brzydki- nie szkodzi, byle tylko ona była bardzo miła»"

Bodo był aktorem, autorem scenariusza (którego podstawą była powieść Ferdynanda Ossendowskiego “Sokół pustyni”) oraz współproducentem filmu. Pomimo natłoku spraw związanych z produkcją, grał też w tym czasie w rewii “Rumba, rumba” w teatrzyku “Wesołe oko”. Wykonywał tam piosenkę pt. “Zapuszczam brodę”, która powstała na jego zamówienie. Tekst napisał Jan Brzechwa (pod pseudonimem Szer-Szeń), muzykę skomponował Szymon Kataszek.

      “Wprowadzam modę i sam w niej wiodę prym,

       I przed narodem noszę swoją brodę.

       Trochę mi wstyd, że człowiek zbrzydł,

       Lecz pieścić nie mam kogo, więc włosy rosnąć mogą.

       Ja nawet tak wolę! Ach, madame, bo zarost kole.”

 

Tekst na podstawie książki Ryszarda Wolańskiego “Eugeniusz Bodo. Już taki jestem zimny drań”. Cytaty i zdjęcie pochodzą z tej samej publikacji.

(via polish-vintage)

mine | rss | archive